[ Pobierz całość w formacie PDF ]

i przytrzymał biodra, by nie mogła się poruszyć. Pochylił
głowę. Poczuła jego gorący, wilgotny oddech na najbar-
dziej intymnych częściach swego ciała.
Uświadomiwszy sobie ze strachem, że w tej pozycji
jest zupełnie bezbronna, całkowicie zdana na jego łaskę,
przytrzymała go za ramiona.
 Ianie?  Jej głos drżał z niepewności.
Nigdy nie była tak odsłonięta i nigdy nie czuła się tak
zbita z tropu jak teraz przez te wszystkie nowe doznania,
jakich właśnie doświadczała.
Delikatnie złapał ją za ręce i unieruchomił, splatając jej
palce ze swoimi. Zatchnęła się, gdy delikatnie skubnął
wewnętrzną stronę jej uda, a potem liznął, łagodząc
ugryzienie.
 Muszę poczuć twój smak.
Zabrzmiało to tak, jakby miał umrzeć, jeśli tego nie
zrobi. Nie mogła mu odmówić. Zaczęła odczuwać tę samą
potrzebę. Desperacko pragnęła poczuć jego usta, piesz-
czotę języka w sobie, przeżyć jeszcze jeden orgazm.
Nie zwlekał dłużej. Całe jej ciało dygotało. Usiłowała
uwolnić ręce, by przyciągnąć go do siebie, ale więził je
mocno. Jęczała i rzucała się na łóżku. W pewnej chwili
usłyszała własne błaganie. %7łar i pożądanie płonęły jasno.
Rozkosz niczym błyszcząca gwiazda przywoływała. Jej
unieruchomione uda drżały. Poczuła, jak ogarnia ją gwał-
towna, narastająca, rozszerzająca się potrzeba, gdy on
wciąż rozkoszował się jej smakiem i zapachem, by do-
prowadzić ją do ostatecznego wyzwolenia.
Na gorącej fali 177
I nagle wszystkie myśli pierzchły. Krzyknęła i wygięła
się w łuk, czując, jak wstrząsają nią gwałtowne skurcze.
Gdy przenikające ją dreszcze osłabły, cofnął się, puścił jej
ręce, a potem uniósł jej lewą nogę i przełożył przez udo
drugiej, zginając w kolanie. Słaba i bezwolna pozwoliła
mu zrobić, co chciał, bez zastrzeżeń powierzając Ianowi
swoje ciało. Czubkiem nabrzmiałego członka potarł jej
lepką kobiecość, a potem wyginając biodra, wszedł w nią
głęboko.
Stęknął z rozkoszy. Siła, nacisk i głębokość penet-
racji sprawiły, że Eryka gwałtownie odetchnęła, a z jej
ust dobył się urywany jęk. Przytulił się do niej, przesu-
wając jej biodra ku górze. Oparł się ramieniem koło jej
głowy.
Choć w miejscu, gdzie ich ciała się połączyły, czuła
pulsowanie i drżenie, znieruchomiał i przenikliwie wpat-
rywał się jej w oczy.
 Czy wszystko w porządku?
Zrobiło jej się słodko na sercu, gdy uświadomiła sobie,
że powstrzymywał się dla niej, chcąc się upewnić, że jest
jej wygodnie i że nie sprawia jej bólu. Choć z przekonania
tradycjonalista, Ian był w sypialni nieprzewidywalny.
Okazał się wytrawnym, pełnym inwencji kochankiem,
dzięki któremu wzniosła się na najwyższe szczyty sztuki
miłosnej. Ułożył ją w przesyconej erotyzmem, podnieca-
jącej pozycji seksualnej, która pozwalała mu nie tylko na
bardzo ścisły kontakt z jej ciałem i głęboką penetrację, lecz
także na rejestrowanie jej uczuć.
Niespodziewanie poczuła ogarniającą ją czułość. Drżą-
cymi palcami lekko przeciągnęła po jego szczęce, przesu-
wając kciukiem po nabrzmiałej, wilgotnej dolnej wardze
Iana.
 Podoba mi się ta pozycja  powiedziała z uśmie-
chem.  Bardzo.
 Doskonale do siebie pasujemy  stwierdził.
178 Janelle Denison
Eryka zaczęła się zastanawiać, czy ma na myśli tylko
połączenie ich ciał.
Nagle wszelkie myśli uleciały jej z głowy, gdy
zaczął się poruszać mocnymi, silnymi pchnięciami,
rozpalając w niej ten sam dziki płomień, który migotał
w jego ciemnych, zmysłowych oczach. Oddychał chra-
pliwie, zacisnął szczęki, starając się pohamować. Nie
chciała, by powstrzymywał się ze względu na nią,
pragnęła, by oddał się rozkoszy dziko i bez zahamo-
wań.
Przesunęła rozpostarte dłonie w dół jego napiętych
pleców i chwyciła za pośladki. Kołysząc się rytmicznie
wraz z nim, ponaglała do głębszych, mocniejszych
pchnięć. Połączenie ich ciał było dla nich zródłem ogrom-
nej przyjemności. Dzięki ogarniającej ich z wolna fali
rozkoszy, Eryka najpierw osiągnęła zaspokojenie. Za-
mknął oczy, odrzucił głowę do tyłu i z niskim jękiem
pogrążył się w ekstazie.
Gdy złapał oddech, opuścił głowę i złożył na jej ustach
powolny, głęboki, czuły pocałunek, dokładnie przekazu-
jąc jej swoje uczucia  jak bardzo jej pragnie i jak bardzo
mu na niej zależy. I pomimo tego, co stało się przed
chwilą, znowu zadrżała, znowu zapragnęła niemożliwe-
go, zapragnęła więcej, niż powinna.
Wiedziała, że tej nocy wezmie wszystko, co Ian zechce
jej ofiarować.
Następnego ranka Eryka obudziła się, przeciągając
długo, powoli i ociężale. Ziewnęła zaspana, a na jej ustach
pojawił się uśmiech zadowolenia. Nie miała zamiaru
zostawać na noc, ale Ian był bardzo przekonujący i nie
potrafiła się oprzeć jego namowom.
Przekręciła się na bok, otworzyła oczy i rozczarowana
odkryła, że jest sama w ogromnym łóżku Iana. Zapragnęła
go znowu, mimo że spędzili noc na kochaniu się, które
Na gorącej fali 179
było najbardziej nieprawdopodobnym, najwspanialszym
doświadczeniem jej życia.
Gdzieś leżały porozrzucane opakowania po czterech
prezerwatywach, świadczące o nocy pełnej zuchwałości,
lubieżności i wzajemnym pożądaniu. Na wspomnienie,
z jaką gorliwością i z jakim nienasyceniem oddawała się
sztuce miłości, z jakim entuzjazmem odnosiła się do
wszelkich pomysłów Iana, poczuła rozchodzące się
w brzuchu ciepło. Kochał się z nią zabawnie i radośnie
i choć z początku szokował, proponując różne niezwykle
erotyczne i swobodne pozycje seksualne, w końcu zafas-
cynował. Był kochankiem biegłym, szczodrym i uważ-
nym, który poznał jej ciało lepiej niż jakikolwiek inny
mężczyzna w jej życiu. Pozwalał jej też robić ze sobą to,
na co miała ochotę. W ich akcie miłości oboje w równiej
mierze dawali i brali, co sprawiło, że Eryka miała poczucie
wolności, z którego z radością korzystała.
Westchnęła, wyciągnęła rękę i dotknęła leżącej obok
poduszki, wdychając piżmowy, podniecający zapach sek-
su, którym przesycone było powietrze, pościel i jej skóra.
Niespodziewanie ogarnęły ją tłumione dotąd uczucia,
domagając się, by poświęciła im uwagę. Spojrzała w oczy
prawdzie, którą starała się tej nocy ignorować: jej związek
z Ianem to nie tylko elektryzujący seks. [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • leike.pev.pl